Ach, co to był za rok 2018

Agnieszka Jerzyk / 9 stycznia 2019

To juz ostatnie godziny by podsumować ten wyjątkowy dla mnie 2018 rok. Rok, który był dla mnie bardzo ważnym etapem triathlonowego życia. W którym doświadczyłam wielu przeróżnych emocji. Na pewno zostanie w mojej głowie na zawsze. Wiadomo jak to w życiu bywa, było też kilka bardzo ciężkich doświadczeń ale one pozwoliły mi bardziej poznać siebie.

Sportowe emocje 🙂

  • 5 miejsce Ironman 70.3 Dubai
  • 1 miejsce Ironman 70.3 Taiwan
  • 1 miejsce Ironman 70.3 Lizohou
  • 5 miejsce Ironman 70.3 Barcelona
  • 1 miejsce 200kraul, 1 i 2 miejsce sztafeta, CISM Swimming Championship Gorzów Wlkp
  • 6 miejsce Military World Championship
  • 13 miejsce Mistrzostwa Polski w Kolarstwie Szosowym, indywidualna jazda na czas
  • 2 miejsce sztafeta, Super League Triathlon Poznań
  • 1 miejsce, Ironman 5150 Warszawa
  • 4 miejsce, Challange Prague
  • 1 miejsce Warendorf Military Cup, 2 miejsce sztafeta
  • 1 miejsce Mistrzostwa Polski dys. Olimpijski
  • 17 miejsce Ironman 70.3 World Championship, Port Elizabeth
  • 1 miejsce Triathlon Śrem
  • 1 miejsce Ironman 70.3 Cascais, Portugalia
  • 4 miejsce CISM Cross Country
  • 1 miejsce 34 Bieg Sylwestrowy, Leszno

A rozpisując się na temat owego mijającego roku siedzę sobie na kanapie z wyciągniętymi nogami, jestem świeżo wykąpana po kolejnym treningu. Mam dobry humor, pozytywne myśli o tym co było a jeszcze bardziej optymistyczne o tym co przyniesie Nowy Rok. Dobrze się czuję. Chyba jest to spowodowane satysfakcją. Bo zeszły sezon 2017 wiązał się z ogromną walką o przetrwanie, walką o siebie i pozostanie w profesjonalnym triathlonie. Dlatego celem na ten 2018 rok było poskładać się i być lepszą zawodniczka niż rok temu. Najbardziej chciałam by wróciła tamta stara Aga. Najważniejsze jest i teraz, bo w kolejnym sezonie chcę być jeszcze mocniejsza od samej siebie w każdej dziedzinie życia.

Jeszcze jakiś czas temu nie sądziłam że będę mogła pochwalić się trzema zwycięstwami w Ironman 70.3, kolejnym tytułem Mistrzyni Polski na dystansie olimpijskim i kilkoma innymi świetnymi wynikami. Jestem przeszczęśliwa, bo wygrałam!!! Ale nie chodzi o te tytuły ale o to to, że znów wierze w siebie!

SHARE