Podsumowanie sezonu 2017

Agnieszka Jerzyk / 6 stycznia 2018

Za nami rok 2017 i choć ma siódemkę w sobie, to dla mnie wcale szczęśliwy nie był. Jak to się mówi, czasem trzeba zrobić krok w tył, aby móc zrobić krok do przodu. Niemniej jednak był to rok dla mnie bardzo ważny. Ów rok z jednej strony dużo mi pokazał i dużo mnie nauczył, ale także był rokiem, w którym dostałam po dupie od zdrowia i ludzi. Na szczęście w jego trakcie spotkałam wspaniałych ludzi. Ludzi, którzy nie pozwolili mi zrezygnować ze sportu. W końcu „tylko człowiek może uszczęśliwić drugiego człowieka”. Na szczęście tych motywujących momentów było dużo więcej i nadal ze szczerym uśmiechem mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa z takiego obrotu sprawy. Nie wyobrażam sobie, bym potrafiła odwiesić strój na przysłowiowy kołek, choć takie myśli nie raz kotłowały mi się w głowie. Choć sukcesów sportowych nie było zbyt wiele myślę, że wygrałam jeden z najtrudniejszych wyścigów w moim życiu. Wyścig ze samą sobą.

W tym roku potrzebowałam więcej motywacji i wiary w siebie, niż podczas całej mojej przygody ze sportem. Potrzebowałam jej każdego dnia, na każdym treningu i starcie. Podczas spaceru, a nawet podczas siedzenia na kanapie. Wiem, że gdyby nie moje zobowiązania i to, iż nie lubię zawodzić, byłoby różnie. Dziękuje tym wszystkim, którzy stanęli na mojej drodze dodając mi sił i motywacji do trwania. Przede wszystkim Wojsku Polskiemu, Piotrkowi Kowalskiemu (Zone3 Polska) i Wojtkowi Mizuro (Konwa Bike Leszno), dzięki którym byłam w stanie wyjść na trening i wycisnąć z sezonu tyle ile się da. Dziękuje całej reszcie partnerów którzy tworzyli Team Jerzyk – Scott Polska, High5 Polska, New Balance Polska, Toscaniafit, Miasto Leszno, Ron Wheels, Martombike, Fundacja Gebhardt i oczywiście SKS Real 64-sto.

Wracając do sukcesów, to oczywiście jestem dla siebie trochę zbyt surowa, bo wcale ich nie zabrakło. Miedzy innymi wygrałam Mistrzostwa Polski na dystansie olimpijskim, zostałam 5 zawodniczką Mistrzostw Europy Ironman 70.3, wygrałam Challange Poznań na dystansie „ćwiartki” i Ironman 5150 w stolicy, stanęłam na podium Ironman 70.3 South Africa i przed wszystkim obroniłam tytuł wojskowej wicemistrzyni świata w triathlonie. Wystartowałam też w zawodach serii Super League Triathlon w gronie 25 najlepszych zawodniczek na świecie, co było dla mnie bardzo ważnym wydarzeniem.

Rok 2017 był rokiem szczególnym również z powody wielu startów krajowych. Na startach tych zbierałam energię i łapałam uśmiech od kibiców. Wbiegałam na metę i nie wierzyłam, że wygrywam w takiej dyspozycji. Wiedziałam że do mojej formy sprzed roku jest daleko, więc taka wygrana też dodawała energii na kilka kolejnych dni.

Ja po prostu znam siebie i wiem, że stać mnie na dużo więcej. Tak naprawdę, to zabrakło mi wiary w siebie. W sumie z różnych powodów momentami czułam się jak… mniej niż zero. To, co działo się we mnie w tym roku pozostawię dla siebie i kilku zaufanych osób. To już było. Teraz skupiam się na tym, co przede mną…

Żegnając rok 2017 dziękuje mu za wszystkie uczucia, jakie we mnie wyzwolił. Za naprawdę dobrą lekcje. Czasem lubię dostać po dupie.

W tym cholernym roku 2017 nie zabrakło też pięknych momentów. Spotkałam na swojej drodze niesamowitych ludzi! Nadal mam wspaniałych przyjaciół, najlepszego trenera, cudowną rodzinie i kibiców! Uwielbiam to wszystko!

To co było:

3. miejsce – 3. miejsce – Standard Bank Ironman 70.3 South Africa, Buffalo City, Republika Południowej Afryki

1. miejsce – Polsko-Niemiecki Crossduathlon Drzonków

1. miejsce – JBL Triathlon Sieraków (dystans 1/4 IM)

4. miejsce – Nirvana Ironman 70.3 Mallorca, Hiszpania

1. miejsce – Enea Ironman 5150 Warsaw

5. miejsce – Mistrzostwa Europy KMD Ironman 70.3, Elsinore, Dania, Dania

1. miejsce – Challenge Poznań (dystans 1/4 IM)

1. miejsce – Enea Triathlon Bydgoszcz (dystans 1/8 IM)

2. miejsce – Wojskowe Mistrzostwa Świata, Warendorf, Niemcy

1. miejsce – Mistrzostwa Polski w Triathlonie (dystans olimpijski), Chodzież

1. miejsce – Wojskowy Triathlon, Budapeszt, Węgry

23. miejsce – Mistrzostwa Świata Ironman 70.3, Chattanooga, Stany Zjednoczone

23. miejsce – Super League Triathlon (triple mix), Wyspa Jersey, Wielka Brytania

16. miejsce – Super League Triathlon (eliminator), Wyspa Jersey, Wielka Brytania

PS. Teraz z niecierpliwością czekam na sezon 2018!

 

 

Fot. Karina Awarska

SHARE